.

Drodzy akwaryści!

Rabaty dla forumowiczów DFA
Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej


Deformacja płetw u bojownika...zagwostka

[ Komentarze Facebooka]

Forumowy szpital

Moderatorzy: Grupa DFA, Grupa DFA

Deformacja płetw u bojownika...zagwostka

Postprzez Morgana » 2 kwi 2020, o 17:59

Zwiedziłam wszystkie znane mi fora i poradniki i diagnozy wciąż brak, w najlepszym razie domysły. Czy ktoś nieco bardziej doświadczony mógłby pomóc w jej postawieniu? Oto film z bojkiem, kiedy był w najgorszym stanie (jakiś tydzień temu): https://www.youtube.com/watch?v=qL7WMvUPLpU
Jak widać - płetwy w zasadzie nie sklejone, ale sztywne, pomięte, pękające, jakby "wykrochmalone". Od tamtego czasu stosuję codziennie kąpiel w soli akwarystycznej (ok. 7 minut, w osobnym pojemniku), a do akwarium wrzuciłam 2 liście ketapangu - zdecydowanie pomogło - płetwy "zmiękły", zaczęło się polepszać z dnia na dzień. Teraz jakby stanęło, płetwy nadal się strzępią i zwijają, ale w mniejszym stopniu. Końcówki promieni (zwłaszcza w płetwie odbytowej i grzbietowej) są nienaturalnie wygięte, jakby złamane i podkurczone. Zaobserwowałam to na samym początku, kiedy go adoptowałam - z tym że z niewiadomych przyczyn w przeciągu tygodnia od znalezienia się w moim akwarium zaczęło mu się to szybko pogarszać, aż doszło do takiego stanu, jak na filmie. Do tego doszło ocieranie się, pływanie skokami i wręcz wyskakiwanie nad wodę. Przez pewien czas nie reagował za bardzo na lusterko, nie otwierał pokryw skrzelowych ani nie rozkładał płetw (bo nie mógł). Teraz z płetwami jest dużo lepiej, ale ryba nadal dziwnie się zachowuje. Te połamane części zaczęły się trochę prostować, ale za to strzępić - przy czym brak jakichkolwiek oznak martwicy. Nie ma przebarwień, płetwy nie cofają się, są tylko zdeformowane, miejscami podarte/podziurawione. Oczy i łuski czyste, kolor od samego początku intensywny, bez zmian. Apetyt też mu dopisuje. Bojownik jest jeszcze młody (kilkumiesięczny), pływa sam w akwarium 45l z 10 krewetkami amano. Zbiornik z dużą ilością roślin, chociaż bez podłoża (nie mogę na ten moment obciążać dodatkowo mebla, na którym stoi;). Na początku stycznia przeszedł restart, co tydzień podmieniam 20-33% wody. W akwarium pracuje jeden filtr - wewnętrzny Aquael Pat Mini, na oryginalnej gąbce. Swoista schizofrenia zbiornika - amanki (ponoć wrażliwe) mają się doskonale, a bojownik (niby odporny) zachowuje się jakbym mu lała wodę z kibla. Do tej pory zakładałam (najwyraźniej błędnie), że gdyby cokolwiek zaczęło się w akwarium psuć to krewetki jako pierwsze dałyby coś po sobie poznać. Chyba że chodzi o azotyny - podobno krewetki bywają na nie odporne, a ryby właśnie nie...
Po pierwsze - co może być przyczyną tego zjawiska? Zakładam że to może być coś z wodą - tylko co? I jakim cudem powoduje problem u ryby, a na krewetki zdaje się nie mieć wpływu?
A po drugie - jak mam dalej postępować? Ciągnąć te kąpiele (jeśli tak to jak długo? robię je już od ponad tygodnia), czy zmienić na jakiś inny preparat? Pod ręką mam Healthosan, Trypaflavin, Baktoforte S, CMF i ziołowy Tremazid. Testów niestety w tej chwili nie posiadam. Jedyne co mi do tej pory zalecono to duże podmiany wody (rzędu 25-50% dziennie), ale trochę się z tym szczerze mówiąc wstrzymuję, bo nie jestem pewna czy takie skoki zrobią mu dobrze - zwłaszcza że w sumie nie wiadomo do końca, co mu dolega. I nie jestem pewna, czy nie wpłynęłoby to negatywnie na filtr biologiczny...No ale poprawcie mnie jeśli się mylę.
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki. Oraz ewentualnie za wskazanie jakiegoś sklepu zoologicznego we Wrocławiu, gdzie robią testy wody (jeżeli w ogóle można coś takiego załatwić). Niestety jestem na budżecie studenckim i na perspektywę wydania 100zł na zestaw testów na pH, amoniak, azotyny itd. robi mi się trochę słabo...Jakaś dobra dusza jeździła kiedyś po Wrocławiu i testowała u klienta za stosunkowo małe pieniądze, ale teraz w związku z wirusem ta opcja raczej odpada.
Avatar użytkownika
Morgana
Użytkownik
 
Posty: 92
Dołączył(a): 14 mar 2015, o 15:56

Re: Deformacja płetw u bojownika...zagwostka

Postprzez Alart » 4 kwi 2020, o 03:22

Martwica płetw pewnie.
Możesz rzucić okiem np. tu leczenie-bojownikow-martwica-pletw-t6000.html
Avatar użytkownika
Alart
Stały bywalec
 
Posty: 295
Dołączył(a): 26 wrz 2013, o 17:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Deformacja płetw u bojownika...zagwostka

Postprzez Morgana » 4 kwi 2020, o 13:58

Kiedy właśnie na martwicę to nie wygląda... Jak już wspomniałam wyżej, objawy są nieco inne. Chyba że to jakiś inny rodzaj infekcji z niestandardowym przebiegiem...
Avatar użytkownika
Morgana
Użytkownik
 
Posty: 92
Dołączył(a): 14 mar 2015, o 15:56

Zostaw komentarz


Powrót do Choroby

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość