.

Drodzy akwaryści!

Rabaty dla forumowiczów DFA
Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej


Węgiel aktywny- za i przeciw.

[ Komentarze Facebooka]

Ogólne dyskusje

Moderator: Grupa DFA

Węgiel aktywny- za i przeciw.

Postprzez miroon » 24 lis 2014, o 00:10

Witam wszystkich.
Przeglądając pewne forum natrafiłem na zagadnienie, które mnie zaciekawiło "stosowanie węgla aktywnego".
Chciałbym (jeśli to możliwe) by wypowiedzieli się ludzie którzy stosowali ten specyfik i w jakim celu to robili, może to prosty kłopot dla innych ja natomiast nigdy tego nie robiłem i tak się waham po przeczytaniu artykułu poniżej skopiowanego, aby pomógł mi w zwalczeniu filmu białkowego.
Pisał go posiadacz pięknego akwarium słonowodnego i też w sumie tak się złożyło że jeden z Nas założył solniczkę, więc może się przyda dodatkowy strzał wiedzy i podzieli się swoimi spostrzeżeniami, ale być może teraz jest za wcześnie :D.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Węgiel aktywny-za i przeciw.
Łukasz Kaczmarek opisał ten artykuł dla nano.reef.pl,

Niektórzy uważają, że nie powinien być normalnie używany w akwarium. Jest to materiał filtracyjny zarezerwowany na specjalne okazje takie jak konieczność usunięcia resztek lekarstw pozostałych po kuracji zwierzaków. Druga szkoła traktuje ten bardzo ciekawy materiał jako standardowe wyposażenie systemu filtracji. Woreczek z węglem powinien być stale moczony w sumpie. Trzecia grupa akwarystów uważa, że węgiel powinien być stosowany okresowo, ale regularnie. Czyli węgiel wkładamy np. na 24 godziny raz w tygodniu.

Dlaczego druga grupa uważa tak jak uważa?

Węgiel aktywny to tzw. sorbent. Oznacza to, że jest w stanie pochłaniać (wiązać na swojej powierzchni) substancje chemiczne rozpuszczone w wodzie. Chodzi tu o zjawisko adsorpcji. Aby dany materiał był dobrym sorbentem powinien mieć możliwie najbardziej rozwiniętą powierzchnię – czyli być porowaty. Duża porowatość = duża powierzchnia = dużo miejsca do przytwierdzenia cząsteczek. I tu węgle aktywne są naprawdę znakomitym materiałem. Ze względu na mikroporowatą strukturę uzyskiwaną w procesie produkcyjnym potrafią skrywać nawet do 1400 m2 powierzchni w 1 gramie. Dużo? Niesamowicie wprost dużo. Sprawia to, że węgiel aktywny potrafi wchłonąć substancje chemiczne w ilości dochodzącej do 20% własnej masy! Nie jest moim celem dokładne opisywanie w tym miejscu mechanizmu działania węgla. Napisałem już na ten temat obszerny artykuł. Zainteresowanych zapraszam do lektury http://www.solniczka.friko.pl/artykuly/wegiel.htm

Włożony do wody zaczyna pochłaniać. A więc oczyszczać wodę. Czyli może być wykorzystany jako uzupełnienie systemu filtracyjnego. I to uzupełnienie bardzo skuteczne. Dla nas ważne jest, że węgiel aktywny usuwa z wody głównie substancje organiczne, które w każdym akwarium, a już na pewno rafowym, są niepożądane. Pewne związki chemiczne są jednak pochłaniane lepiej zaś inne gorzej.

Główną metodą oczyszczania wody w każdym akwarium jest tzw. filtracja biologiczna. Polega ona na wykorzystywaniu przez mikroorganizmy związków, które da się zastosować do budowy organizmu lub pozyskiwania energii na własne potrzeby. Dotyczy to głównie substancji o charakterze organicznym – choć nie tylko (np. bakterie denitryfikacyjne używają azotanów do oddychania). Tu również pewne grupy związków chemicznych są chętniej wykorzystywane niż inne. Możemy mówić o substancjach łatwo biodegradowalnych i trudno biodegradowalnych. Ponieważ te drugie także powstają w akwarium stanowią poważny problem. Bo skoro nie usuwa ich filtracja biologiczna to znaczy, że mogą się kumulować w zbiorniku. Częściowo problem rozwiązują podmiany wody i odpienianie. Częściowo – ponieważ podmiany są tylko częściowe. Odpieniacz, nawet najlepszy, jednak również nie jest urządzeniem skutecznym w 100%. Usuwa tylko związki organiczne o pewnym ściśle określonym charakterze. Efektem może być np. obserwowane po pewnym czasie zażółcenie wody spowodowane nagromadzeniem niektórych substancji organicznych. Oczywiście nie oznacza to wcale, że woda w akwarium ma kolor herbaty – zmiana barwy jest niewielka i zauważalna jedynie przy spojrzeniu przez głębszą warstwę wody np. kiedy popatrzymy przez całą długość akwarium na białą kartkę papieru umieszczoną za przeciwległą szybą zbiornika. Zmiana barwy z pozoru niewielka – może jednak wpłynąć na kolor i natężenie światła przechodzącego przez warstwę wody. Kupujemy drogie źródła światła dla naszych zbiorników rafowych, kładziemy szczególny nacisk na jego jakość i ilość a tymczasem nierzadko nie dbamy o to, aby jego możliwości zostały w pełni wykorzystane. Po przejściu przez żółtawy słup wody światło nie ma już pierwotnej jakości...
Tak się składa, że substancje słabo rozkładalne biologicznie są często dobrze pochłaniane przez węgiel. I odwrotnie: te słabo sorbowalne na węglu aktywnym są chętnie wykorzystywane przez mikroorganizmy. Zatem możemy tu mówić o pewnej komplementarności. Dopiero połączenie tych trzech metod: biologicznej, fizycznej (odmienianie) i chemicznej (sorpcja na węglu) pozwala na naprawdę głębokie oczyszczenie wody z substancji organicznych.

Dlaczego pierwsza grupa uważa tak jak uważa?

Ponieważ węgiel aktywny jest bardzo uniwersalnym sorbentem. Usuwa ponad 90% wszystkich znanych związków organicznych. Zatem wiele osób obawia się, że może usunąć nie tylko to co w wodzie niepożądane, ale również substancje jak najbardziej pożyteczne – np. mikroelementy. I mają rację: może. Tu jednak wydaje się konieczne parę dodatkowych zdań. Te „pożyteczne” substancje to najczęściej związki nieorganiczne. Węgiel aktywny wykazuje pewną zdolność wiązania takich substancji na swojej powierzchni. Jednak wykorzystywany jest do tego zupełnie inny mechanizm – chemisorpcja i wymiana jonowa. A te w przypadku węgli aktywnych mają charakter zdecydowanie jedynie towarzyszący głównemu: sorpcji fizycznej (temu odpowiedzialnemu za wychwytywanie związków organicznych). Skuteczność wiązanie substancji nieorganicznych tymi metodami w przypadku węgli aktywnych jest stosunkowo niewielka. Istotne znaczenie może mieć jednak inny mechanizm. Mogą one (te tzw. mikroelementy) tworzyć w wodzie związki chemiczne z rozpuszczonymi substancjami organicznymi (np. tzw. kompleksy). Wówczas wraz z wychwyconą dużą cząsteczką organiczną są usuwane niejako „na przyczepkę”. Tylko, że o identycznym mechanizmie możemy mówić w przypadku użycia odpieniacza. Skoro usuwa on fizycznie rozpuszczone w wodzie związki organiczne to również „przyklejone” do nich tzw. mikroelementy. Biorąc to pod uwagę niezrozumiała wydaje się spotykane zestawienie poglądów: „Odpieniacz to bardzo ważny element wyposażenia i nigdy nie jest zbyt duży. Węgla aktywnego nie powinno się używać, ponieważ >wyjaławia< wodę”. W takim razie nie powinno się również używać odpieniaczy

Zgodnie z danymi literaturowymi możemy spodziewać się łącznie kilku- do kilkunasto procentowego zmniejszenia stężenia nieorganicznych składników wody. Tu również istnieje podział na lepiej i gorzej usuwane związki. Z istotniejszych dla nas składników lepiej usuwanych można wymienić np. jod.

W akwarium rafowym jednak i tak istnieje konieczność stałego uzupełniania składu wody. Czy to w postaci jej podmian czy też dozowania preparatów. Woda jest ciągle zubożana zarówno przez żywe organizmy jak i choćby wspomniany odpieniacz.

Istnieje jeszcze jeden ważny argument przeciw stosowaniu węgli – są one różnej jakości a często niewiele o niej wiemy kupując opakowanie w sklepie zoologicznym. Węgle aktywne można wytwarzać z bardzo wielu materiałów wyjściowych (np. drewno, węgiel kamienny, a nawet pestki owoców, łupiny kokosów i kości). Użycie różnych materiałów powoduje, że różne są cechy i jakość produktu. Różne mogą też być sposoby prowadzenia produkcji. Istnieje wiele metod tzw. aktywacji węgla. Generalnie można je podzielić na fizyczne i chemiczne. Dosyć popularna jest chemiczna aktywacja z użyciem kwasu fosforowego. Niestety, zwłaszcza przy niedokładnym wypłukaniu materiału, taki węgiel może stać się źródłem zanieczyszczenia wody fosforanami. A to jak wiadomo niechybnie oznacza kłopoty z glonami. Natomiast metody fizyczne, takie jak aktywacja gorącą parą pod ciśnieniem, zwłaszcza w połączeniu z odpowiednim surowcem wyjściowym (za jeden z najlepszych materiałów do produkcji węgla uznawane są łupiny orzechów kokosowych) pozwala na uzyskanie produktu bardzo czystego, o wysokiej jakości i jak najbardziej nadającego się do użycia w akwarium morskim. Zatem na opakowaniu węgla aktywnego powinny znaleźć się przynajmniej podstawowe informacje o nim. Węgiel węglowi nie równy. Niestety najczęściej kupujemy „kota w worku”.

Trzecia szkoła – to oczywisty kompromis. Okresowe użycie węgla pozwala np. na usunięcie zażółcenia ale jednocześnie ogranicza do minimum ewentualne negatywne skutki.

Nie ulega wątpliwości, że węgiel ma swoje wady. Zalety jednak są również niezaprzeczalne. Trzeba się tylko zastanowić, które w takiej sytuacji dominują?
Avatar użytkownika
miroon
Donator
 
Posty: 974
Dołączył(a): 31 gru 2013, o 01:02
Lokalizacja: Bolesławiec, Venlo

Re: Węgiel aktywny- za i przeciw.

Postprzez lipagol » 24 lis 2014, o 10:30

Ja używam węgla firmy SEACHEM MatrixCarbon juz ok 3 miesiecy i nie zauważyłem zadnych negatywów.Producent zapewnia ze jest aktywny do 3-6 miesiecy i z tego co wyczytałem to chyba najlepszy węgiel w tej chwili na rynku.
Avatar użytkownika
lipagol
Donator
 
Posty: 188
Dołączył(a): 29 sie 2013, o 14:12
Lokalizacja: Wrocław

Zostaw komentarz


Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość