.

Drodzy akwaryści!

Rabaty dla forumowiczów DFA
Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej


[375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

[ Komentarze Facebooka]

Akwaria powyżej pojemności 251 litrów

Moderatorzy: Grupa DFA, Grupa DFA

[375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 2 lip 2014, o 22:38

Uwaga wstępna: jeśli otwarłeś/-aś ten wątek by nacieszyć oczy zgrają neonów na tle soczystej zieleni, to zmień adres, gdyż tu takich widoków nie znajdziesz :).

Zbiornik mierzy 150x50x50 cm i „w stanie suchym” mieści 375 l. W stanie mokrym mieści około trzydziestu ryb i znacznie mniej wody niż w stanie suchym. Jest to akwarium typu low: low-tech, low-maintenance i low-planted (dodałabym jeszcze, że poorly-aquascaped ;)).

Kilka uwag technicznych:
Oświetlenie: 4 x 24 W T5 (groluxy i philipsy; świetlówki stare, czekają na wymianę).
Filtracja: Eheim 2234 z gąbką na wlocie (w środku keramzyt, wata i gąbki) oraz cyrkulator 1500 z firmową gąbką.
Ogrzewanie: grzałka 300 W Eheim, zwykle jednak wyłączona.
Podłoże: dwa opakowania ziemi z ogrodniczego + warstwa żwirku.
Dekoracje: kilka korzeni z zoologa, jeden ze śliwy, do tego łupiny kokosa (już nie zliczę, ile :P) i rurka Aquanetty.

Powstanie tego zbiornika jest w zasadzie dziełem przypadku. Początkowo miał zostać sprzedany, jednak ostatecznie wyszło inaczej. Baniak wystartował – jeśli mnie pamięć nie myli – we wrześniu 2010r. Ziemia nie zapewnia już roślinom takiego ogromu substancji odżywczych, jak na początku, więc od dłuższego czasu używam pałeczek nawozowych. Z drugiej strony – przy rybach tej wielkości filtracja nie wyrabia, w związku z czym purigen czeka już w szafce na czyszczenie filtra.

Teraz czas na historię:
Zbiornik stawiałam zafascynowana brzankami i bocjami, jednak po przeczytaniu w internecie opisów wielu gatunków stwierdziłam, że moja woda nie będzie brzankom ani bocjom odpowiadać. Ponieważ sumokształtne zawsze mi się podobały i były łatwodostępne (no i wreszcie mogłam zaszaleć i wpuścić ryby większe niż 5cm – przesiadka z 45l), do zbiornika trafił kiryśnik czarnoplamy i zbrojniki. A że sumowate miały pecha uchodzić za ryby „nie do zdarcia” (a przy tym były oryginalne i piękne), to pojawiały się kolejne gatunki. I tak to się potoczyło...
W zbiornikach sklepowych urzekły mnie najpierw Platydoras armatulus, a jakiś czas później przypadkiem natrafiłam na Agamyxis pectinifrons. Wyglądały tak oryginalnie, że nie mogłam ich nie zabrać do domu. Mniej więcej wtedy kupiłam oddaną przez kogoś kiryśniczkę „Hoplosternumlittorale. Parę miesięcy później udało mi się dokupić jej towarzyszy – kilka zagłodzonych młodych, które dzięki pokarmom w żelu (za tą radę ogromne podziękowania należą się użytkownikom forum Planetcatfish) w pierwszym tygodniu u mnie urosły o 1 cm (!). No i przeżyły - a tego wcale nie byłam pewna, gdy oglądałam je w domu pływające w woreczku (w sklepie nie wyglądały AŻ TAK źle...).
Już myślałam, że oto koniec kombinacji z obsadą na najbliższych kilka lat, ale się pomyliłam.
Gdy pozbywałam się molinezji (za mało elektrolitów w wodzie? Nie martwcie się, pójdziecie do lepszego domu) dostałam gratis trzy sumokształtne („Akwarium dla dzieci założyłem, a te ryby cały czas schowane siedzą, może chce je pani?”). Jako rasowemu sumomaniakowi zaświeciły mi się oczy na sam widok ryb z wąsami, więc nie mogłam odmówić. Byłam w o tyle dobrej sytuacji, że dzięki dziesiątkom (setkom?) godzin spędzonych na wyżej wspomnianym forum, miałam pewne ogólne wyobrażenie o przynależności systematycznej oraz osiąganych rozmiarach nowych nabytków, więc nie brałam ryb w ciemno. A tym samym nie ryzykowałam sprowadzeniem do domu monstrów, które w ciągu pół roku urosną do pół metra i wytną w pień obsadę ;). Po powrocie, w czasie aklimatyzacji w wiadrze zrobiłam szkice nowych ryb i po wpuszczeniu ich do zbiornika zasiadłam do komputera by potwierdzić swe domysły – Mystus mysticetus płci nieokreślonej i dwa samce Pseudomystus siamensis. Jak się okazało, zrobienie szkiców z zaznaczeniem ich wyjściowej wielkości było dobrym pomysłem, gdyż przez kilka(naście?) pierwszych miesięcy nie dane mi było oglądać ich w całej okazałości. Pseudomystusy okupowały kryjówki z łupin kokosów, a trzeci bagr siedział przyczajony wśród roślinności lub za korzeniami i był bardzo płochliwy.
Gdzieś w międzyczasie przez trzysetkę przewinęły się też jarzeńce, bojowniki, motylowiec, wspomniane już molinezje, grubowarg, neritiny i chyba jeszcze jakieś stwory. I tylko kosiarki – wpuszczone jako domniemane remedium na nitki – zostały do dziś (nie licząc sumokształtnych).
Ach, no przecież – przez dłuższy czas było też bardzo wiele ampularii. Jednak z jakiegoś powodu w pewnym momencie wymarły (podejrzewam, że maczały w tym płetwy kirysy). Ale kiedyś pewnie do nich wrócę, bo mam do nich sentyment – nawet chciałam z nich magisterkę pisać.

… Po tych rozlicznych perypetiach okazało się, że na nic oprócz sumokształtnych nie ma już w baniaku miejsca :P (a nawet, że zbiornik jest przerybiony i „niedofiltrowany”).

Po tym nieco przydługim wywodzie, czas na spis obecnej obsady:
Jedyne nie-sumokształtne, czyli karpiowaty Crossocheilus cf. langei (aka kosiarka) – 8
Bagrowate: Mystus mysticetus i Pseudomystus siamensis – 1 + 2
Kiryskowate: kiryśnik „Hoplosternum” littorale i kiryśnik czarnoplamy Megalechis thoracata – 6 + 1
Kirysowate: kirys grzebykoczelny Agamyxis pectinifrons i kirys Platydoras armatulus – 4 + 3
Pierzastowąsowate: niedawno przygarnięty bękart, czyli hybryda giętkozębów (Synodontis petricola x nigrita?) - 1
Zbrojnikowate: Ancistrus cf. cirrhosus (Ancistrus sp.) – 3 lub 4 dorosłe i kilka młodych

W planach: znalezienie domu kosiarkom, ograniczenie liczby zbrojników i kiryśników „H.” littorale, opcjonalnie – pozbycie się giętkozęba i kiryśnika czarnoplamego. Dokupienie jeszcze 2-3 mystusów lub oddanie obecnego komuś, kto ma już stadko. Oraz próba rozmnożenia agamek i platydorów. No i przydałoby się dokupić kolejną rurkę ;).

Kiryśniki i kosiarki są dzienną strażą akwarium – zawsze na widoku. Za to wieczorem i nocą można zaobserwować to, czego w świetle dnia nie widać: wyglądające niczym mistyczne stwory kirysy i przemykające po zbiorniku dobre duchy akwarium, czyli Pseudomystus siamensis.

Jeśli chodzi o rośliny – zacznę od podziękowań. Za rośliny (te, które są i te, których od dawna nie ma) dziękuję: forumowiczom z Kieleckiego Forum Akwarystycznego (Bogdan, DjM, Jamar), bez których to akwarium by nie wystartowało oraz forumowiczom DFA: agg, massacra. Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam :).

Specem od botaniki nie jestem, ale oto lista obecnej flory:
Onowodek kłosowy Aponogeton stachysporus,
Bakopa Monniera Bacopa monnieri,
Mikrozorium oskrzydlone Colysis pteropus,
Zwartka Cryptocoryne sp. (C. affinis?),
Zwartka Cryptocoryne sp. (C. beckettii/ wendtii 'brown'/ undulata?),
Zwartka Cryptocoryne sp. (C. wendtii 'green'/ beckettii/ lucens?),
Żabienica Grisebacha Echinodorus grisebachii,
Żabienica Echinodorus sp.
Żabienica urugwajska Echinodorus uruguayensis,
Lileopsis brazylijski Lilaeopsis brasiliensis,
Ludwigia Ludwigia sp. (muszę się podszkolić z rozpoznawania gatunków).
W zaniku:
Moczarka Elodea sp./ Egeria sp.,
Hydrokotyla Hydrocotyle tripartita,
Nadwódka wielonasienna Hygrophila polysperma,
Marsylia Marsilea sp. (M. minuta?),
Nurzaniec śrubowy Vallisneria spiralis.

Jak widać – nie ma tego dużo, ale najważniejsze, że w ogóle coś chce u mnie rosnąć :P.
W planach: dokupienie jeszcze kilku gatunków (tudzież mieszańców) żabienic oraz jakiegoś wysokiego gatunku zwartki na trzeci plan. Marzy mi się też jakiś onowodek albo barklaja, więc może kiedyś...

Poniżej kilka zdjęć mieszkańców. Przepraszam za ich jakość – pomimo wielu podejść nie potrafię się porozumieć z aparatem :P.

Z góry dziękuję za wszelkie opinie :).

Postanowienia końcowe: kosiarki szukają domu, chętnych udzielić im dożywotniego schronienia zapraszam na pw. Podobnie rzecz się ma z giętkozębowym mieszańcem.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 2 lip 2014, o 22:46

Druga część zdjęć mieszkańców (ale to ciągle nie wszyscy ;)).
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez antek1981 » 3 lip 2014, o 06:44

Piękne okazy. Gratulacje.
Avatar użytkownika
antek1981
Donator
 
Posty: 652
Dołączył(a): 14 wrz 2012, o 18:20
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez agg » 3 lip 2014, o 07:14

Nareszcie pochwaliłaś się. Akwarium piękne, nietypowe i fajni mieszkańcy, chociaż ja lubię gdy w toni śmiga jakaś ławica:) Świetny, dowcipny opis. Pozdrawiam i czekam na kontynuację.
agg
Donator
 
Posty: 199
Dołączył(a): 29 sie 2011, o 11:06
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Szymijohn » 3 lip 2014, o 08:08

Też czekam na więcej :)
Super rybki.
Avatar użytkownika
Szymijohn
Donator
 
Posty: 1027
Dołączył(a): 26 gru 2013, o 19:42
Lokalizacja: Nowogrodziec/Wrocław-Strzeganowice

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 3 lip 2014, o 13:39

Dziękuję za wszystkie miłe słowa :).
O przyzwoite zdjęcia trudno, ze względu na ograniczenia sprzętowe oraz te natury... rybiej natury ;). Niektóre zdjęcia - jak widać - robione były w nocy, przy użyciu lampy błyskowej. Wiem, że to wbrew wszelkim akwarystycznym zasadom, ale nocne karmienie to jedyna szansa na podziwianie części obsady :). Weźmy takiego giętkozęba - od momentu wpuszczenia go do akwarium ponad dwa miesiące temu widziałam go jeden raz, może dwa. W poprzednim zbiorniku, w którym mieszkał nie był aż tak nocnym markiem, ale tu trafił do zbiornika z dużą ilością większych od niego przydennych ryb, więc się nie dziwię, że potrzebuje czasu aby się zaadaptować.
Zapewne na zdjęcie giętkozęba trzeba będzie więc najdłużej poczekać.
Podobnie złoty zbrojnik - za dnia chowa się gdzieś wśród korzeni i kokosów i tylko nocą przesiaduje na przedniej szybie.
O dziwo, najsłabiej ze zdjęciami platydorków (biorąc pod uwagę ich słabszą heliofobię niż u agamek) - zdjęć mam niewiele, wszystkie nieostre :P. Muszę przekopać archiwum na kompie albo... spróbować je upolować z aparatem podczas nocnego karmienia ;). A raczej zlecić takową próbę, gdyż nadzoruję akwarium na odległość.
Żeby zrobić przyzwoite zdjęcie mystusowi też trzeba się wiele nagimnastykować. Zwykle przesiaduje z tyłu akwarium, ukryty wśród roślin lub korzeni, wieczorem dopiero się uaktywnia - wtedy z kolei jest nadpobudliwy, pływa gwałtownie i łatwo się płoszy gdy widzi aparat. Podejrzewam, że to kwestia braku współtowarzyszy swojego gatunku... dlatego szukam mu kolegów/ koleżanek (jakby ktoś gdzieś widział, to proszę o cynk).

Z kolei kosiarkom trudno jest zrobić zdjęcie, bo co podchodzę do akwarium, to zaraz zaczynają sępić żarcie i pchają się przed obiektyw :P.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez LukaszT » 4 lip 2014, o 13:36

Rybcie są super, ale zbiornik w ogóle mi się nie podoba ;/
LukaszT
Użytkownik
 
Posty: 50
Dołączył(a): 15 kwi 2014, o 10:49

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 4 lip 2014, o 17:19

LukaszT napisał(a):Rybcie są super, ale zbiornik w ogóle mi się nie podoba ;/

Brawa dla tego pana! :) :brawo:
Mam dokładnie takie same odczucia, dlatego ciągle coś zmieniam w baniaku ( z racji, że rzadko bywam w domu, zmiany zachodzą powoli). Moje obecne złudzenie brzmi: po dołożeniu purigenu, który ujarzmi związki azotowe i dosadzeniu roślin na trzecim planie akwarium będzie funkcjonowało oraz wyglądało o wiele lepiej. Czy ta myśl okaże się słuszna? Zobaczymy. Konstruktywna krytyka mile widziana (wręcz pożądana). Nie założyłam wątku, żeby się dowartościować, tylko żeby się czegoś nauczyć. Więc proszę pisać, że Wam się nie podoba i argumentować, co byście zmienili :).
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez volf_25 » 4 lip 2014, o 19:39

Progress napisał(a):Weźmy takiego giętkozęba - od momentu wpuszczenia go do akwarium ponad dwa miesiące temu widziałam go jeden raz, może dwa. W poprzednim zbiorniku, w którym mieszkał nie był aż tak nocnym markiem, ale tu trafił do zbiornika z dużą ilością większych od niego przydennych ryb, więc się nie dziwię, że potrzebuje czasu aby się zaadaptować.
Zapewne na zdjęcie giętkozęba trzeba będzie więc najdłużej poczekać.


Szkoda że natura niektórych ryb nie pozwala na cieszenie się z ich widoku. Ja mam dwa sumy Platydoras armatulus i też cały dzień siedzą schowane. Wieczorem czasem wypłyną a szkoda że tak rzadko. :(
Obrazek
Avatar użytkownika
volf_25
Stały bywalec
 
Posty: 222
Dołączył(a): 29 sie 2012, o 20:53
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 7 lip 2014, o 14:34

Progress napisał(a):Weźmy takiego giętkozęba - od momentu wpuszczenia go do akwarium ponad dwa miesiące temu widziałam go jeden raz, może dwa. W poprzednim zbiorniku, w którym mieszkał nie był aż tak nocnym markiem, ale tu trafił do zbiornika z dużą ilością większych od niego przydennych ryb, więc się nie dziwię, że potrzebuje czasu aby się zaadaptować.
Zapewne na zdjęcie giętkozęba trzeba będzie więc najdłużej poczekać.

Prawdopodobnie powinnam była dodać, że od czasu wpuszczania giętkozęba do zbiornika byłam w domu dwa razy - w tym raz przy wpuszczaniu :P. Więc jeśli przyjąć 1,5 tyg czasu spędzonego w domu, to częstotliwość widzenia (fajnie to brzmi) giętkozęba przedstawia się nienajgorzej. Niestety nie wiem, czy pozostali domownicy go widują ani też nie jestem w stanie tego sprawdzić.
volf_25 napisał(a):Szkoda że natura niektórych ryb nie pozwala na cieszenie się z ich widoku. Ja mam dwa sumy Platydoras armatulus i też cały dzień siedzą schowane. Wieczorem czasem wypłyną a szkoda że tak rzadko. :(

Moje platydory podziwiam głównie przy karmieniu. Jeszcze zanim dostaną jeść, stają się aktywne i wiercą się w kryjówkach. Ryby są karmione o różnych porach (gdy nie ma mnie w domu pewnie odbywa się to bardziej regularnie :P), ale zawsze oprócz "zwyczajnego" karmienia w ciągu dnia (z myślą o kosiarkach) jest główne karmienie tuż przed zgaszeniem światła lub już po nim. Czasem jest to tuż po, czasem jedną godzinę po, a czasem dwie czy trzy godziny po wyłączeniu oświetlenia (są zamontowane wyłączniki czasowe).
Oczywiście, kosiarki nie wiedzą, że po zgaszeniu światła mają iść spać i podjadają żarełko ;). Z drugiej strony - jeśli karmię po południu, to platydor, który ma najlepszą miejscówkę (tj. w rurce - ale nie wiem, czy odzyskała tą kryjówkę po inwazji agamek) zaczyna wykonywać ruchy "wciągająco-odkurzające" :mrgreen: i wsuwa wszystko, co wpadnie lub zbliży się do rurki.

Przy głównym karmieniu jest duża konkurencja - bo wszystkie ryby poza kosiarkami są najbardziej aktywne nocą (nawet kiryśniki w warunkach naturalnych i półnaturalnych najbardziej intensywnie żerują od 3 do 5 rano. Do wyników badań strategii żerowania w warunkach stricte sztucznych - akwariowych - nie dotarłam). Obserwując zachowanie kiryśników, kosiarek i mystusa wątpliwe staje się dla mnie twierdzenie, że wrzucając tabletki ze spiruliną karmię zbrojniki. Ale zbroje wychudzone nie są, więc widocznie sobie inaczej odbijają. Platydorki jako pierwsze z ryb typowo nocnych pojawiają się przy karmieniu, pseudomystusy nie mają więc łatwo - zwłaszcza, że przepychając się z platydorami nie mają osłony przed ich kolczastym pancerzem, bo nie mają łusek ani tarczek a nagą skórę jedynie. A mimo to się nie dają i nie odstrasza ich pancerz platydorów, gdy szukają jedzenia.
Pamiętam, że na początku z obawą obserwowałam przepychanki w kryjówkach między pseudo a platydorami - ale widocznie skóra tych pierwszych jest na tyle gruba, że zapewnia im ochronę przed tego rodzaju urazami.
Mystus oczywiście robi wiele zamieszania - chyba najwięcej ex aequo z kiryśnikami - przy czym nie wliczam tu czarnoplamego, bo to ciapa. Zapewne mając towarzyszy swojego gatunku byłby bardziej "przebojowy". Tak więc dzięki mystusowi i kiryśnikom, jeśli zbrojnik znajdzie kawałek tabletki w jednym miejscu, to może być pewny, że już drugi raz na nią nie trafi (choćby nawet sam nie ruszał się z miejsca).
Agamki są najbardziej światłofobiczne (no, nie licząc synodontisa), pseudomystusy tylko minimalnie im ustępują.

Jeśli chodzi o obserwowanie sumokształtnych, to na wspomnianym już przeze mnie forum można znaleźć ciekawy artykuł pt. "Jak zobaczyć swojego suma?". Autor tegoż twierdzi, że gdy ryby mają zapewnione środowisko, w którym czują się bezpiecznie (parametry wody, dostępność kryjówek, odpowiednia wielkość zbiornika i współmieszkańcy) dużo można osiągnąć odpowiednim ułożeniem kryjówek. Np. u mnie rurka jest tak ułożona (choć to akurat wyszło przypadkiem - po prostu było to jedyne miejsce, gdzie mogłam rurkę umieścić), że "wlot" jest blisko przedniej szyby + obok spada z nieba żarcie, więc platydor ma motywację, by się z niej czasami wychylać ;). Można też ułożyć 'jednowlotowe' kryjówki tak, by ich wnętrze było widoczne - ale u mnie się to nie sprawdziło w przypadku wybitnie kochających mrok pseudomystusów. Po prostu wybierały sobie wtedy inne kryjówki :P. Podejrzewam, że z platydorami jest to kompromis możliwy do osiągnięcia.
Autor artykułu sugeruje też włożenie do akwarium rurki, przy czym jeden jej koniec dosuwamy do tylnej szyby - ale wg mnie wyglądałoby to sztucznie. Jest też pomysł na umieszczenie za tylną szybą lustra, ale... nie przekonuje mnie to.

Ostatecznie, zawsze można spróbować zamontować nocne oświetlenie.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez mariop3 » 7 lip 2014, o 20:16

Witam. Rybki naprawdę fajne, we wcześniejszym miałem kiryśniki i synodontisy zwane potocznie opaczkami. Co do akwa to mi się akurat podoba, tylko coś za duża granulacja żwirku, chyba.
Pozdrawiam
mariop3
Donator
 
Posty: 537
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:53
Lokalizacja: Lubań

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 8 lip 2014, o 11:11

mariop3 napisał(a):Witam. Rybki naprawdę fajne, we wcześniejszym miałem kiryśniki i synodontisy zwane potocznie opaczkami

Jakie giętkozęby miałeś? Chętnie zobaczyłabym zdjęcia :). Ukrywały się tak jak mój, czy pływały w ciągu dnia?
mariop3 napisał(a):Co do akwa to mi się akurat podoba, tylko coś za duża granulacja żwirku, chyba.

Też mi się ten żwirek nie podoba. Żwirek jest "standardowy" - 2-5 mm, jeśli dobrze pamiętam. Ale rzeczywiście, piasek wyglądałby lepiej - i pewnie wszystkie wąsate by się ucieszyły z możliwości nieskrępowanego kopania ;). Nie wiem tylko, co na to powiedziałyby rośliny. Ale pewnie po długich bojach sadzenia wciąż na nowo wykopanego zielska w końcu by się ukorzeniły - podobnie, jak dały radę to zrobić w żwirku ;). Może kiedyś, jak mnie najdzie na wymianę ziemi, to przy okazji pożegnam się ze żwirkiem? Chyba, że do tego czasu dorobię się drugiego akwarium, do którego przełożę połowę obsady ;). Bo kolejny zbiornik - jeśli będzie - na pewno będzie już na piasku.
Właściwie jedyne, co mi się w moim zbiorniku w stu procentach podoba, to ryby 8) :mrgreen:. Ale regulamin galerii mówi, że musi być przynajmniej jedno zdjęcie przedstawiające cały zbiornik, więc wrzuciłam i takie :P.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez mariop3 » 8 lip 2014, o 19:28

Witam. Moje obecnie ma brat, ale pływają też tylko w nocy, czasami pokazywały się za dnia ale w domu musiało być przez długi czas cicho. Zdjęć nie mam tak, że nic nie pokażę, ale rybcie fajne. Obecnie mam większe akwa, ale podłoże to amazonia i częściowo piasek kwarcowy i takie synodontisy to by codziennie inaczej formowały podłoże, o roślinach nie wspominając. Może kiedyś kilka trafi do mnie, żonie bardzo się podobają.
A jeśli kosiarki aktualne, to może pod konie lipca będę we Wrocławiu to chętnie bym odkupił.
Pozdrawiam
mariop3
Donator
 
Posty: 537
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:53
Lokalizacja: Lubań

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez Progress » 9 lip 2014, o 22:29

mariop3 napisał(a):(...) Zdjęć nie mam tak, że nic nie pokażę, ale rybcie fajne. (...) Może kiedyś kilka trafi do mnie, żonie bardzo się podobają.

Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą na forum zakochaną w giętkozębach :D. Ubolewam jedynie, że zdobycie czystego gatunku graniczy niemal z cudem. A tyle pięknych i ciekawych ryb możnaby hodować. Tymczasem producenci (nie mogę ich nazwać hodowcami) zalewają nas hybrydami. Ale to temat na dłuższą dysputę ;).
A jeśli kosiarki aktualne, to może pod konie lipca będę we Wrocławiu to chętnie bym odkupił.

Tak, kosiarki aktualne. Podeślę jutro PW w tej sprawie.
Sprzedam ryby z tego wątku: world-of-cats-cat-fishe-s-of-the-world-t2953.html (sumokształtne i kosiarki).
rozne-sumy-i-kosiarki-t6284.html
Progress
Stały bywalec
 
Posty: 283
Dołączył(a): 7 lis 2010, o 18:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: [375l] World of cats, cat(fishe)s of the world

Postprzez mariop3 » 11 lip 2014, o 20:26

Witam. Fajne fajne rybcie. Może kiedyś jak mi się trafią do zakupię kilka sztuk do akwa.
Pozdrawiam
mariop3
Donator
 
Posty: 537
Dołączył(a): 9 mar 2014, o 21:53
Lokalizacja: Lubań

Zostaw komentarz


Powrót do Akwaria 251L i więcej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość