.

Drodzy akwaryści!

Rabaty dla forumowiczów DFA
Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej


AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

[ Komentarze Facebooka]

Ogólne dyskusje

Moderatorzy: Grupa DFA, Grupa DFA

AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 4 mar 2016, o 00:07

Ponieważ temat o Brilluxie w dziale sprzęt zaczyna robić się OT, rozpoczynam nowy wątek:

"Amelia z ojcem robią rybki".

Parę słów na początek wyjaśniających dlaczego, po co i na co nam akwarium?
Odpowiedź jest prosta: żeby było fajnie. Nie, nie jest to dla nas religia czy ambicjonalne wyzwanie. Po prostu, tata z córą razem moczą łapy. Mama? Mama wyciera podłogę i zamiata żwir ;)

Uznaliśmy z moją córą Amelią (3,5 roku), że chcemy mieć zwierzaka. Po długich rozmowach najwięcej argumentów "ZA" było po stronie akwarium z rybkami, a po obejrzeniu "Gdzie jest Nemo" pies, kot, żółw chiński i mrówki w ogóle przestały się liczyć.

Po przejrzeniu wielu opcji wybór padł na gotowy zestaw AQUAEL BRILLUX BIO 60 PROSTY ( tu macie moje spostrzeżenia na temat tego zestawu aquael-brillux-bio-60-prosty-opinie-t5515.html ).

Akwarium kupiliśmy w Plantice we Wrocławiu, nie była to najtańsza opcja ale najwygodniejsza i najbezpieczniejsza.
Żwir rzeczny, bazaltowy, otoczaki oraz korzeń mangrowaca są od pana Piotra z Pawiej 31 (gorąco polecam ten adres).
Roślinki, czyli hygrophila siamensis i dwa razy echinodorus (nie pamiętam jakie a plakietki z koszyczków gdzieś zniknęły) kupiłem w Trzmielu. Ponikło maleńkie, którego będzie najwięcej w akwarium to invitro z Plantici.

Na podłoże poszedł gotowy miks ziemi z dodatkiem torfu ze stoiska ogrodowego w markecie budowlanym, nylonowa siatka i dość spora warstwa żwiru bazaltowego 2/4mm oraz żwiru rzecznego 2/4mm. Dlaczego dwa różne żwiry? Styl Amelii ;)
Resztę możecie zobaczyć na fotce poniżej.

Baniak zalaliśmy Mokrodworzanką ze źródła w ścianie naszej łazienki. W zestawie była saszetka z uzdatniaczem, więc czemu nie skorzystać? Uzdatniacz w ilości właściwej do poszedł do wiadra z wodą a z wiadra do akwarium.
Po 24h zalecana podmianka wody w ilości około 10%. Ależ to było głupie!
- "Tatuś, chodź! W wodzie jest para!!!"
Myślę sobie jaka para, przecież to nie czajnik, no ale szefowa woła trza iść. Tak wielki mangrowiec jaki jest u nas od razu zrobił nam czarne odmęty Amazonki a głupia podmianka wody zapewniła pierwotniaki. Efekt był taki, że wylot filtra walił mlekiem, które w efektowny sposób mieszało się z czarnymi odmętami. Dziecku skojarzyło się to z parą ;) W życiu nie pomyślałbym, że reakcje w akwarium są tak gwałtowne, praktycznie w trybie ON/OFF.
Ponieważ, to moje pierwsze akwarium od wielu długich lat poprosiłem w Plantice o butelkę z gotowymi bakteriami na start. Kupiłem Microbe-lift special blend. Strasznie, ale to strasznie śmierdzą siarką, jednym słowem, po otwarciu wali jajami w całym pokoju, na szczęście po zaaplikowaniu woda niweluje zapach. Chciałem poczekać co najmniej 24h z aplikowaniem tych bakterii ale jak zobaczyłem kawę z mlekiem zamiast Amazonii w naszym akwarium to stwierdziłem, że pies tańcował z chlorem, walimy preparat do filtra. Po niecałej dobie woda wraca do normy. Wiem, że i bez bakterii też by dało radę, po kilku dniach wszystko i tak wróciłoby do normy, jednak bakterie zrobiły robotę szybciej.

W trzeciej dobie od startu to co najbardziej rzuca się w oczy to ponikło maleńkie. Może małe ale wariat! Ta malutka trawka rośnie w oczach, to znaczy nie rośnie a rozrasta się w oczach. Połowa sadzonek puściła już po jednym a czasem i dwa wąsy i zaczyna się rozłazić po dnie :) Cieszy mnie to ale co z drugiej strony nie chcę z nim walczyć jak z chwastem.

Co do obsady, bo pewnie chcecie wiedzieć co tam będzie sobie żyło. Nasz baniaczek za około 3 tygodnie zacznie być domem dla 10-15 zielonych neonków i kilkunastu krewetek. Może zamieszka z nami też kilka otosków. Co do krewetek, to jeszcze nie wiemy jakie, wszystko zależy od tego co w marcu będzie dostępne we Wrocławiu i w jakich cenach.
Plan jest na 100% taki, że na początku marca kupimy 5 rybek i tak co tydzień powolutku będziemy uzupełniać ekipę.

Czy będzie CO2? Nie. Nasze akwarium to rowerek dziecięcy a nie ferrari. Czy będę nawoził? Mam nadzieję, że nie będę musiał.
Na pewno na tylnej szybie pojawi się z jednej strony czarny brystol a z drugiej wysoki eleocharis. Dla śmiechu będzie też Cladophora aegagropila.

-- 4 mar 2016, o 00:07 --

No i po akwarium.

Korzeń mangrowca lub torf zmieszany z ziemią ogrodową, a może oba na raz, dały ostro do wiwatu.
Niestety musiałem wyjechać na dwa tygodnie. Przed wyjazdem podmianka około 25%
Nie było mnie w domu 14 dni. Przez te dwa tygodnie woda zamieniła się w herbatę, akwarium przypominało biotop kałuży w dżungli amazońskiej. Odcięte od światła ponikło wyparowało a reszta dość mocno dostała po d...e. Pewnie swoje już zaczęły robić produkty procesów gnilnych itd. Mundry jestem bo się na wyjeździe naoglądałem jutubów i naczytałem mądrych artykułów, szkoda, że wcześniej tego nie zrobiłem. :x
Z lenistwa a może i z żalu nie zrobiłem pełnego restartu. Korzenia już nie ma (ktoś ma ochotę to odsprzedam w dobrej cenie :v: całe 60cm) . Woda stopniowo wymieniona na świeżą, roślinki się reanimują choć nie wróżę nam wspólnej przyszłości. Podmieniam wodę codziennie po 5l. Do akwarium wrzuciłem dodatkowo anubisa nana, microsorium, pudełeczko mchu i rzęsę oraz 4 ślimaki rogate (obiecałem Amelii, że jak wrócę to pojedziemy do sklepu i kupimy coś do akwarium, ślimaków nie szkoda a młodej się podobają). Jak jesteśmy przy ślimakach, to przed wyjazdem zauważyłem małe zatoczki... po reanimacji akwarium dalej są i już nie małe i nie mało. Te stworzenia są bardziej niezniszczalne od karaluchów.
Na dzień dzisiejszy nie mam pomysłu na wystrój ale żadnych więcej korzeni w rozmiarze XL nie planuję. Może jakieś iwagumi z 3-5 kamieniami na środku i najprostszymi roślinami plus kilka neonków? A może w ogóle same niezabijalne (w moim przypadku plastikowe) roślinki i gupiki?
Jak na razie jestem ciekaw co mi z tego wyjdzie, czekam na testy do wody żeby mieć pewność, iż akwarium jest bezpieczne dla ryb bo dla ślimaków jest okay.

Tu moja prośba do doświadczonych kolegów i koleżanek: wywalić wszystko i zacząć od nowa czy raczej dalej podmieniać i zobaczyć co będzie?
I może ktoś ma pomysł co przekształciło mojego brilluxa w zupełnie czarne wody Amazonki?
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez marcin2983 » 4 mar 2016, o 07:27

Korzeń i tylko on. Ja miałem dużo mniejszy w 200l i herbatę ze trzy tygodnie :D
Jak chcesz to na płage ślimaków mogę Ci podarować helenki z 15 sztuk jeśli jesteś z Wrocka i po nie podjedziesz :)
Tylko wtedy te nowe ładne też zostaną pożarte. Helenki nie wybierają :evil:
Avatar użytkownika
marcin2983
Donator
 
Posty: 944
Dołączył(a): 16 wrz 2012, o 18:15
Lokalizacja: Wrocław (Gaj)

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 4 mar 2016, o 10:13

Marcinie, serdecznie dziękuję za propozycję. Ślimaki mi zupełnie nie przeszkadzają, bozia je stworzyła to niech będą, zeżrą to co z roślinek zostało a przynajmniej mam taką nadzieję.
Martwi mnie to, że mimo podmian woda dalej jakaś taka "z drugiego parzenie". No nic, podmieniam dalej. Daję sobie jeszcze kilka dni i jak się nic nie zmieni to wyjazd ze wszystkim i szukam innej ziemi.

Chyba mi się to spodobało, fajna zabawa z tym moczeniem łap. Póki nie ma rybek w akwarium to się pobawię. Żadne żywe stworzenia nie cierpią, no może po za ślimakami ale za to mnie chyba nikt z Was nie zgani bo zdążyłem zauważyć, iż "ślimak twój wróg" i "niech żyją Helenki, Bocje i inne kolcobrzuchy". Te ostatnie mi się cholernie podobają.

Po za tym wyklarował się pomysł na akwarium: rzeczywiście pojawią się na środku 3 kamienie obsadzone anubiasami nana, będzie też kilka micresorium i cryptocoryne.
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez marcin2983 » 4 mar 2016, o 11:45

Kolor wody w końcu zniknie. Zobacz co ja mialem na początku z duuuużo mniejszego korzenia ;) akwarium-bez-udziwnien-t4595.html

U Ciebie korzeń zajmował prawie 1/3 akwarium :D
Avatar użytkownika
marcin2983
Donator
 
Posty: 944
Dołączył(a): 16 wrz 2012, o 18:15
Lokalizacja: Wrocław (Gaj)

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 4 mar 2016, o 13:32

Taki kolor wody jak masz na zdjęciu u siebie to my mieliśmy po pierwszej podmiance 50% :D Szkoda, że nie zrobiłem fotki ale byłem tak przerażony, że myślałem tylko o ratowaniu sytuacji.
Dziś już jest ładnie, woda delikatnie, tak tyci tyci ma zabarwienie brunatne i chyba jutro już będzie okay.

Szkoda mi tego korzenia, taki piekny, amierykański, no i jest pełen zakamarków świetnych do obsadzenia epifitami i doskonałych jako kryjówki dla małych ryb i krewetek. Miałem go dodatkowo obsadzić mchem.
No nic, będą kamienie i może jakiś kijek owinięty mchem :roftl:
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez marcin2983 » 4 mar 2016, o 16:09

To wrzuć go do jakiegoś gara lub beczki i niech się moczy z miesiąc :) podmieniaj mu tylko wodę i będzie ok :) Fakt że ładny jest. Ja bym się z nim pobawił :D
Avatar użytkownika
marcin2983
Donator
 
Posty: 944
Dołączył(a): 16 wrz 2012, o 18:15
Lokalizacja: Wrocław (Gaj)

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez SoniaR » 4 mar 2016, o 17:18

To samo było u mnie. Teraz nie mam korzenia bo wszystkie się moczą. W garnku woda była okej, ale w akwarium sepia... :P
Nie ufaj instrukcjom. :D
Endlerki i kiryski
SoniaR
Użytkownik
 
Posty: 54
Dołączył(a): 21 lut 2016, o 16:27

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Agnieszk » 4 mar 2016, o 18:09

Ja korzenia znalazłam jesienią w lesie po przyniesieniu do domu wsadziłam do garnka i gotowałam z godzinę z jednej strony a następnie obróciłam i z drugiej gdyż nie miałam tak wielkiego gara, po włożeniu go do akwarium 140 litrów woda jest kryształ, ale drugi w akwarium 76 litrów zabarwił wodę na herbaciany kolor, rybki i krewetki red szery mają się dobrze, a akwarium wygląda tajemniczo i ma swój urok. Pozdrawiam Agnieszka
Agnieszk
Stały bywalec
 
Posty: 266
Dołączył(a): 10 lut 2016, o 14:53
Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 6 mar 2016, o 13:11

Mała restrukturyzacja wnętrza i dziś mamy takie coś w środku. Trawnik będzie ale najpierw muszę zwiększyć światło bo na tę chwilę jest fabryczne 0,34W/l, więc boje się, że nic by z trawnika nie było.

-- 6 mar 2016, o 13:11 --

Wpuściliśmy do akwarium 10 RC i 4 otoski, taki pomysł na początek żeby posprzątać na dnie ;) W planach zakup 5 neonów czerwonych w poniedziałek, docelowo ma być ich 15 no max 20, kupowane w odstępach 3 dniowych.
I to wszystko... Przynajmniej taki mam plan.

Teraz pytanie do doświadczonych forumowiczów/akwarystów:
Czy mam liczyć dwa litry wody na małą rybę taką jak neon czerwony czy litr na centymetr ryby choć nie bardzo wiem jak wtedy to zrobić (maksymalna długość książkowa)? Chcę uniknąć przerybienia no i zupy rybnej ;) Inna sprawa to RC, które pewnie zaczną się mnożyć no i ślimaki, wszystko to przecież też żyje i ma wpływ na to co się w zbiorniku dzieje. Niestety w żadnym poradniku nie przeczytałem jak planować obsadę inna niż ryby, słowa nie ma o ślimakach. Krewetki już prędzej ale ilość podana jest na start a przecież one się całkiem szybko mnożą.
Chętnie poczytam co Wy o tym myślicie i jakie są wasze doświadczenia. Tak czytam również dział "obsada".
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano 6 mar 2016, o 21:36 przez Kamil1809, łącznie edytowano 1 raz
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez marcin2983 » 6 mar 2016, o 16:22

Nie śpiesz się z dodawaniem rybek bo po wyjęciu korzenia i grzebaniu w podłożu przy układaniu kamieni mogły wzrosnac NO3.
Przeliczniki litr na cm nie są dobre bo inaczej brudzi dwa 4 cm neonki a inaczej jeden 8 cm zbrojnik ;) Najlepiej dodawaj stopniowo ryby i patrz czy NO3 nie przekracza 20 - 30 po tygodniu, dwóch. Początkujący zawsze przerybiaja bo wydaje się że jeszcze jest miejsce :D
Jeśli Amelia chce jakąś większą rybkę to popatrz na bojownika. Odporny, kolorowy, tylko nie kupujcie mu samic.
Otoski to bardzo delikatne ryby i trzymam kciuki żeby nic im nie było. Dobrze wpuszczać je do ustabilizowanego w pełni akwarium. Docelowo możesz ich dorzuć jeszcze ze 2 - 3. U mnie jak bylo 4 to się chowały a jak mam 7 to żerują cała banda gdzie popadnie :D Lubią miękką i kwaśną wode choć u mnie w 200l od ponad roku z powodzeniem żyją na wrocławskiej kranówce.
Neonkow kup maks 10 i sprawdź czy jeszcze mają gdzie pływać :D
Avatar użytkownika
marcin2983
Donator
 
Posty: 944
Dołączył(a): 16 wrz 2012, o 18:15
Lokalizacja: Wrocław (Gaj)

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez korzon » 6 mar 2016, o 17:09

Moim zdaniem akwarium za małe dla neonów, tym bardziej dla czerwonych. Rosną nawet do 4cm. A są to ryby ławicowe. No i bliżej im do BW. Jeśli już to proponuję simulansy lub ewentualnie innesa 10-15 szt.
Avatar użytkownika
korzon
weteran
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 30 lip 2013, o 13:13
Lokalizacja: Walbrzych

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 9 mar 2016, o 21:26

Na dzień dzisiejszy strat w faunie brak. No dobra jedną krewetkę spuściłem do kanału ale to było uszkodzenie mechaniczne: prąd wylotu filtra był silniejszy od krewetki :( Z resztą muszę zrobić jakiś dyfuzorek wylotowy z tego filtra bo te teoretyczne 500l/h producenta robi niezły pieprznik w roślinach no i majta biednymi krewetkami jak wpłyną pod wylot. Jak widzicie na zdjęciu po lewej stronie kasety filtra znajduje się wlot, na który założyłem grubo oczkową gąbkę jako prefiltr i ku radości krewetek. Po prawej stronie jest wylot: otwór pionowo w dól i kaskada. Kaskada fajnie rusza lustrem ale ten otwór to jakaś pieprzona Niagara.

Otoski żerują, pływają razem, w ciągu dnia leniuchują na kamieniach. Wieczorem zaczyna się jazda i całe akwarium ich ;)
Ulubiona zabawa Amelii to "policz otoski", na tych pręgowanych kamieniach nie jest to takie łatwe.

Krewetki łażą wszędzie, po za tą jedną, która na moich oczach roztrzaskała się o dno , wszystkie odpukać żerują i są dość dziarskie.

Marcinie, wiem pośpieszyłem się z tymi zwierzakami, dziwne ale zabrakło mi tu cierpliwości. Mój zawód opiera się na cierpliwości i zdroworozsądkowym podążaniu za procedurami a tu mi zabrakło zimnej krwi.
Akwarium wystartowane 4 tygodnie temu i tak naprawdę zrestartowane już po trzech. Myślę że 2 tygodnie dodatkowego dojrzewania byłoby w sam raz. No cóż, pośpieszyłem się, jedyne co mi pozostaje to zrobić wszystko przez najbliższe dni by ryby się zaaklimatyzowały i przeżyły mój brak rozsądku.

Korzon, dziękuję za radę. Nie zwróciłem uwagi, że simulasy są o połowę mniejsze od axelrodi i w ogóle są najmniejszymi neonami. Staram się dużo czytać: artykuły, fora, publikacje ale na początku pewne rzeczy umykają tak jak np. ten nieszczęsny mangrowiec, który miał być hitem a stał się kitem. Po miesiącu spędzonym w "temacie" już widzę swoje błędy, czego powinienem unikać ale chyba muszę próbować sam bo nawet najlepsze rady doświadczonych akwarystów i super książki nic mi nie dadzą jak nie będę miał doświadczenia a to niestety przychodzi z czasem no i muszę zacząć bo bez pierwszego kroku nic z tego nie będzie. Mam nadzieję, że postęp widać na dwóch zdjęciach, tym z lutego i tym obecnym ;)

Wykopałem w czeluściach naszego forum coś co się nazywa AqAdvisor, czyli kalkulator do obsady. Przy 15 neonach simulans i 7(!) otoskach mam 10% marginesu dla masy żywej i 500% normy wymaganej filtracji. Te 10% zostawiam sobie na krewetki i ślimaki bo tego ten program nie uwzględnia. Pytanie tylko jakie zmienne uwzględnia, choć ludzie piszą, że jest dobry.

No nic, czas mija, ja się uczę i powtórzę oklepany frazes: 25 lat temu było łatwiej - akwarium po chomiku, chyba 20l, piasek z piaskownicy z przed bloku, kranovit odstany przez dwa dni, roślinki z mikrozoo dostane co łaska przy kupnie pokarmu dla rybek i słoik gupików od kolegi z klasy. Żyło to wszystko a ja miałem mnóstwo radochy ;)

-- 9 mar 2016, o 21:26 --

Dziś zrobiłem podmiankę wodą demineralizowaną 5l/4l kranovita oraz, z ciekawości, testy wody z paska. TAK WIEM: paski są do dupy...
Wszystkie parametry w normie choć ph 7 mnie nie satysfakcjonuje. Wrzuciłem 5 szyszek olchy i liść dębu. Następna podmiana za tydzień tuż przed moim wyjazdem na 10 dni.
Dokupiłem dwa otoski, zgodnie z waszymi radami. Jest szał, mamy w akwarium gang motocyklowy :)
Symulansy będą w piątek ale chyba tylko 10 zamieszka u nas, po tym co otoski wyprawiają nie za bardzo widzę miejsce na drugą ławicę. Wyobraźcie sobie, że ani w Ikoli ani w Trzmielu nie było zielonych neonów, nie chciało mi się jeździć po Wrocławiu w poszukiwaniu tych rybek. Po za tym z opinii na forum te dwa sklepy są godne zaufania.

BTW, ludwigia rośnie jak szalona, pewnie w przyszłości będę miał do oddania ;)
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez nel » 9 mar 2016, o 21:57

Co do pH, to lepsze stabilne 7.0 niż wahania 6.5-7.0, gdy się nieregularnie zbija ;) Więc może warto poprzestać na tym po prostu.
Avatar użytkownika
nel
Stały bywalec
 
Posty: 243
Dołączył(a): 16 paź 2015, o 09:44
Lokalizacja: pod Wrocławiem

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 10 mar 2016, o 01:29

Zobaczę za tydzień. Jak zostanie to 7 to ja będę zadowolony, mam nadzieję, że zwierzaki też. Jak już pisałem, mierzyłem paskiem do dupy ;) tylko po to by mieć ogólny pogląd na to co mam w szkle. Najważniejsze, że eNki się nie świecą. Mam akwarium a nie pracownię chemiczną. Chemii za bardzo nie lubiłem, więc cieszy mnie to, że jest w miarę okay :D
Wygląda na to, że będę regularnie wyjeżdżał, więc chcę podmieniać wodę co dwa tygodnie po około 10-15%.
Chcę posadzić jeszcze jakiś mały trawnik. Mały znaczy nieduży powierzchniowo, chcę by została jakaś plaża w przednim lewym i prawym rogu. Martwi mnie tylko 0,34W/l, może być mało... Dosadzę ze dwa anubiasy mini pod kamieniami iii... haha, dostałem jako ukryty bonus malutki kawałeczek jakiegoś mchu razem z jakąś roślinką, jak podrośnie to wstawię fotkę do identyfikacji :D a mech ma już wyznaczone miejsce.

Filtracja w tym akwarium jest totalnie do dupy. Mam pełno małych paprochów pływających wszędzie, tak jakby kurz z powierzchni opadał.
Na początek wymienię gąbki z dwóch koszyków na mniejsze oczka i zobaczymy. Jak się nic nie zmieni to kaseta won i... i nie wiem, może kaskada?
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez nel » 10 mar 2016, o 11:06

Kaskada całkiem fajna rzecz - fzn-3 dobrze by pasował, tylko znając życie czeka Cię wtedy przycinanie pokrywy... 10-15% to trochę mało jak na raz na dwa tygodnie, robiłabym po 30-40% co dwa tygodnie i jak będzie ok, to potem mniej.
Avatar użytkownika
nel
Stały bywalec
 
Posty: 243
Dołączył(a): 16 paź 2015, o 09:44
Lokalizacja: pod Wrocławiem

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 12 mar 2016, o 15:06

Wymieniłem prefiltr na drobną gąbkę, trzeci koszyk też dostał wkład z drobnej gąbki a poprzednia gąbka z trzeciego koszyka trafiła na koniec kasety do wylotu. Mam nadzieję, że będzie lepiej zwłaszcza, że wypływ wody już nie jest taki odrzutowy jak wcześniej i nie majta tak rybkami.
Dziś dołączyło do akwarium 10 simulansów czyli obsada w komplecie: 11 simulansów, 6 otosków, 10 RC, 4 ślimaki rogate, nieokreślona ilość jakichś tam ślimaków przywleczonych z roślinami ;)

Co do kaskady to myślałem o FZN-2. Wielkich przeróbek nie muszę robić ponieważ kasetę filtra można wymontować bezboleśnie a panel dostępowy można zgrabnie przyciąć, więc raz że śladu nie będzie a dwa... nie wiem co dwa bo jeśli wymiana gąbek pomoże to nie będzie sensu inwestować w nowy filtr.

-- 12 mar 2016, o 15:06 --

Nowe gąbki się sprawdziły. Wymiany filtra nie przewiduję.
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Michaek » 25 mar 2016, o 22:33

Ciekawi mnie jaki wpływ na filtracje ma umiejscowienie grzałki w innym miejscu niż przypisany przez producenta otwór...
Sam posiadam ten zestaw od 3 tygodni i właśnie wstawiłem filtr w ten fabryczny otwór, a co za tym idzie woda wlewa się innym otworem do akwarium i mam wrazenie,że jest to bardziej efektywne...
Michaek
Nowicjusz
 
Posty: 1
Dołączył(a): 25 mar 2016, o 22:08

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 16 sie 2016, o 21:48

Problem w tym, że otworem przewidzianym na grzałkę leci bardzo mocny strumień wody, który jest tak silny, iż poniewiera małymi stworzonkami.
Ja poradziłem sobie z tym w ten sposób, że wsadziłem tam okrągłą gąbkę, dokładnie tą, która wcześniej robiła za prefiltr.
Przez jakiś czas zastanawiałem się czy nie władować w tamtą okolicę badyla obsadzonego bucephalandrą, ponieważ one lubią mocny strumień i liście rozpraszałyby go skutecznie. Gąbka spisuje się dość dobrze, więc nie kombinuję z roślinami choć bucki pojawią się na pewno.

Co do samej grzałki to zastanawiam się nad całkowitym jej wyeliminowaniem. Oświetlenie T5 zamontowane fabrycznie jest niezłym źródłem ciepła a pokrywa mimo otworów wentylacyjnych świetnie to ciepło utrzymuje. W akwarium mam ciągle 25 stopni a grzałka jest ustawiona na 24, więc w ogóle się nie włącza. Wiem, jest sezon grzewczy i takie tam inne jednak moje mieszkanie jest na poddaszu i bardziej mnie martwi za wysoka temperatura niż za niska.

Co do samej filtracji położenie grzałki nie ma większego znaczenia, w końcu to nie ona filtruje wodę tylko gąbki i ceramika w koszyczkach no i w moim przypadku prefiltr na końcu rurki. Co do tej gąbki to chyba wrócę do poprzedniej konfiguracji i założę rzadszą. Nie było mnie w domu 10 dni i w tym czasie przepływ wody znacznie spadł co spowodowane jest brudnym prefiltrem.

Jutro postaram się wrzucić kilka fotek z tego co się dzieje w akwarium i z tego co zrobiłem we filtrze ;)

-- 27 mar 2016, o 20:52 --

Oto obiecane zdjęcia moich "modyfikacji" w filtrze.
Filtr ma dwie kaskady, jedną główną stanowiącą wylot i druga mniejszą zaraz przy komorze pompki, wylatuje nią nadmiar wody. Woda ta tworzy dość silny prąd, który wpychał rzęsę w okolice chwytu wody do filtra zapychając go. Zapora z dwóch rurek do napojów usunęło problem, zapora sama trzyma się na miejscu.
Dodałem dwa kawałki gąbki pomiędzy ścianki komory a pompkę tworząc w ten sposób dodatkowe tłumienie drgań i pozbyłem się zupełnie jakichkolwiek dźwięków, szum przepływającej wody oczywiście został.
W miejsce grzałki wstawiłem okrągłą gąbkę przeznaczoną do małych filtrów wewnętrznych. Gąbka ta tłumi strumień wody wylatującej z otworu po grzałce. Jak możecie przeczytać wyżej strumień był bardzo silny i zabił mi jedną krewetę :( Gąbka sprawdza się świetnie i z tego co widzę miejsce przy wylocie przypadło do gust neonkom, po za tym zawsze to jakaś dodatkowa filtracja. Zastanawiam się czy nie dodać tam troszeczkę torfu by zmiękczyć wodę jeszcze troszkę.
Na rurce stanowiącej chwyt wody do filtra założyłem drobną gąbkę, zastąpiła ona tę, która trafiła w otwór po grzałce. Szczerze mówiąc zrobiłem to po obejrzeniu poradnika Szopena na YT. Drobna gąbka sprawdza się świetnie choć dość szybko się zapycha i co 10 dni wymaga płukania.
W trzecim, ostatnim koszyku wymieniłem gąbkę na bardzo drobną. Do tego celu wykorzystałem pocięte gąbki do mycia naczyń ;) Niech żyje DIY!
A wszystko to ponieważ, moim zdaniem, fabryczna filtracja jest za słaba, woda bardzo szybko przelatuje przez bardzo rzadkie gąbki i w akwarium pływa pełno paprochów.

-- 30 mar 2016, o 23:03 --

Po wymianie z Przerwą takie oto zmiany nastały w naszym akwarium:
Ehinodorus vesuvius wraz z hygrophilą siamensis trafiły do Przerwy, u mnie w warunkach stokowego oświetlenia nie chciały rosnąć tak jak ja bym sobie tego życzył.
W zamian za powyższe roślinki i trochę rzęsy pojawił się u nas Anubias nana, którego zdjąłem z korzenia, podzieliłem na cztery i "zaszczepiłem" na kamieniach, oraz prawopodobnie Microsorum pteropus Narrow. Piszę prawdopodobnie, ponieważ Przerwa sam dokładnie nie wiedział co to ;)
Ludwigię przeniosłem całkowicie pod tylną szybę, rośnie ona najszybciej ze wszystkich i jest ulubionym miejscem przesiadywania Simulansów. Natomiast Valisnerię przesunąłem trochę do przodu, rośnie bez szału i spokojnie, puściła kilka szczepek co mam nadzieję wróży dobrze.
Na pierwszy plan trafiło Micranthemum Monte Carlo. Czytałem, że ta roślina lubi każde warunki, więc może i mnie uda się mieć ładny trawnik.
Lewa strona to suche liście dębu, orzecha włoskiego i szyszki olchy. Stwierdziłem, że pomimo niefajnego wyglądu, okolica wlotu filtra nie będzie niczym zasłonięta co mam nadzieję poprawi filtrację.
Miałem jeszcze ochotę kupić ze dwie Bucephaladry green velvet ale jakoś nie wiem w którym miejscu akwarium miałyby się znaleźć.

Plan jest taki by już nic nie zmieniać, nie ruszać i dać zarówno rybom jak i roślinom spokój. Podmiana wody 20l co dwa tygodnie 50/50 RO/kranovit. Osprzęt zostaje bez zmian, jedynie grzałka trafiła z powrotem do pudełka. Woda ma stałą temperaturę 24 stopni i grzana jest świetlówką T5 spod pokrywy. Temperaturę kontroluję kilka razy dziennie by mieć pewność, że wyjęcie grzałki nie będzie zgubne w skutkach.

Rozważam kupienie trzech Dario Dario. Ludzie różnie o nich piszą, że dają radę z innymi rybkami w wodzie z kałuży, innym razem, że woda musi być sterylna, filtrowana milion razy na minutę a akwarium towarzyskie to śmierć. Szkoda mi trochę kasy na eksperymenty, po za tym nie jestem rybim mengele by eksperymentować na żywych stworzeniach, więc sprawa mocno do przemyślenia.
Zaginął mi jeden Simulans, było 11 a jest 10. Ślad po nim nie ma, wyskoczyć nie mógł bo jest pokrywa. Czy to możliwe, że się przekręcił a krewetki nawet ości nie zostawiły?
Natomiast drugi siedzi cały czas w grocie pod kawałkiem mangrowca, wyłazi tylko jak sypnę żarciem a cała ekipa gania za płatkami. Ciekawe czemu właśnie tak się zachowuje? Ani na niego nie krzyczę ani go nie biję... no cóż, może tak właśnie lubi?

-- 8 kwi 2016, o 20:47 --

Pojechałem dzisiaj z czystej ciekawości na giełdę akwarystyczną. Efekt był tego taki, że kupiłem Bucephalandrę Green Velvet ;)
Nie miałem lepszego pomysłu na ekspozycję tej interesującej rośliny, więc jest tak jak na zdjęciu :)
W Trzmielu dokupiłem 6 Neonków Simulans i na chwilę obecną jest ich 16.
Wiem, wiem, miałem już nic nie ruszać...HAHA! Muszę zajrzeć na Pawią po 2-3 kamienie, którymi dopełnię aranżację.
W przyszłym miesiącu planuję wymianę oświetlenia na LEDowe: dwie tuby od EMILED.
Niestety nigdzie nie ma Dario Dario :( gdyby ktoś coś słyszał to dajcie znać.

-- 22 maja 2016, o 22:58 --

Czas na małą aktualizację i parę słów na temat tego co się dzieje w naszym akwarium.
Rośliny rosną całkiem fajnie, jedynie Monte Carlo po przejściu z żelu w żwir przeżyło szok i teraz wygląda mniej okazale ale mam nadzieję, że w niedługim czasie się to zmieni.
Jak możecie zauważyć na zdjęciu, ludwigia stanowi 100% trzeciego planu. Plan jest taki by schowała cały osprzęt.
Microsorium zakupione w Trzmielu (to w środku po lewej) również "zrzuciło" stare liście i zupełnie zmieniło swoje oblicze ;)
Anubias nana oraz microsorium (to w środku po prawej), które otrzymałem od Przerwy w drodze wymiany, mają się znakomicie. Bucka również daje radę.

Jakiś czas temu zaniepokoiło mnie zachowanie ryb, myślałem, że to stres itp. Jak się okazuje to nie stres ani też inne takie, poczytałem, porozmawiałem z doświadczonymi akwarystami i już tak niestety jest, że ryby wybierają tę część akwarium, która im najbardziej pasuje a ludwigia dała im doskonałe warunki.
Pojawił się nowy pan i władca w baniaczku czyli punk Ramirez z samiczką. RC niestety nie są z tego zbytnio zadowolone ale już się tak rozpanoszyły, że wszędzie było ich pełno a po wrzuceniu wafla dla otosków cały pierwszy plan robił się czerwony. Teraz tylko co odważniejsze i większe sztuki wyłażą, reszta pilnuje się by nie zostać posiłkiem.
Równowaga w przyrodzie musi być.

Zwiększyłem również oświetlenie w zbiorniku. Przyszły mi niedawno, zamówione w EmiLed, 3 tuby LEDowe: dwie 55 cm i jedna 40cm z pasmem dla roślin (tej trzeciej nie zamawiałem ale dostałem ją jako gratis ponieważ z pewnych przyczyn dostawa się opóźniła. Mimo, że wina NIE leżała po stronie Emiego dostałem coś na pocieszenie). Więcej na temat nowego oświetlenia napiszę w osobnym temacie w dziale o sprzęcie. Dziś jest za wcześnie by powiedzieć coś więcej po za tym, że muszę zamontować wentylator pod pokrywą i to jak najszybciej bo z 24/25C zrobiło się 28C a to dopiero początek lata.

Zapadła również decyzja o przeniesieniu akwarium w inne miejsce mieszkania. Mocno się tego obawiam, raz, że po drodze mam schody, dwa, że pamiętam przeprowadzkę baniaka w pracy podczas której straciliśmy dno :( Jednak akwarium musi być przeniesione i tyle.

-- 16 sie 2016, o 21:41 --

Część.

Pora na jakieś kilka słów na temat tego co się dzieje w naszym baniaczku, zwłaszcza, że to już pół roku odkąd ten cudowny microcosmos zagościł w naszym domu.

Główni lokatorzy czyli parka Ramirezek ma się dobrze, nawet ostatnio się wytarły. Niestety mimo troskliwej opieki Amelii pielęgniczki zjadły całą ikrę.
W akwarium nadal mieszka małe stadko Simulansów, chyba jest ich 16, ciężko mi je policzyć. Są też Otoski, 4 brązowe (sorry nie pamiętam nazwy łacińskiej), i ze dwa przyujściowe. Niestety z dziesięciu Kirysków Pigmejków zostały tylko cztery.
Nowym, wspaniałym nabytkiem jest też Loricaria. Próbowałem zapamiętać jaki to rodzaj ale niestety i tym razem bez powodzenia. Pewnie wrzucę jakieś zdjęcie niebawem, ona uwielbia przednią szybę, więc nie będzie problemu z pochwaleniem się i identyfikacją.
W akwarium jak widać nadal jet stadko RC, które ma się dobrze i z tego co zauważyłem, utrzymywane jest w ryzach dzięki głównym lokatorom.
Za namową kolegi kupiłem cztery małe Amano, które na dzień dzisiejszy stanowią niezły trening cierpliwości dla Amelii. Z racji, że są nieduże, mają może po 3 cm to siedzą cały czas w krzaczorach i pokazują się tylko na chwilę. Amelia siedzi i wypatruje ;)

Mieszka z nami również kilka Micro Krabów Limnopilos Naiyanetri. Wpuściłem 11, na pewno znalazłem dwa trupki, ile ich jest dziś, nie mam zielonego pojęcia. Dziś widziałem dwa, co oznacza niesamowite szczęście. Jeżeli chcecie kupić sobie te przeurocze skorupiaki to tylko i wyłącznie do małego zbiorniczka lub po prostu krewetkarium. Cały czas siedzą pochowane w najmniejszych szczelinach, uwielbiają korzenie microsorium, najlepiej tego, które posadzone jest na kawałku drewna. Po prostu ich nie widać i tyle.

Jeżeli chodzi o mięczaki, to Zatoczek, który był z nami od przyniesienia pierwszej roślinki ze sklepu, jest z nami nadal. Ulubione Korony Amelii też ogryzają szyby z glonów. Jest jeden Batman, dwa Hełmy i już tylko jedna Zebra, druga została rozszarpana przez ryby. Wraz z Zebrami, kupiłem dwa spore ślimaki ale nawet nie zapytałem o nazwę, po prostu bardzo mi się podobały i kazałem zapakować do woreczka.
Rozdenki i Zatoczki, które miały u nas raj i były mile widziane, no cóż... zostały po nich jedynie muszle na dnie. Pan Ramirez widać lubi francuską kuchnię.

Teraz kilka słów dla maniaków podwodnej sałaty. Jak widać na zdjęciach, zrobił się chyba jakiś taki naturalny Holender w lołtechu. Parę kamyków, jakiś korzeń, kilka roślin ze sklepu, kilka fajnych okazów od Was, za co bardzo dziękuję, no i jest to co widać. Nie tylko ja jestem wdzięczny za prezenty, ponieważ rośliny, które dostałem zdobią również akwarium mojego kumpla Jerzego. "Przerwa", tak to twój korzeń tylko po wizycie u piły ;) Reszta jest u Jerzego :D
Akwarium nie nawożę w żaden sposób, co widać po stanie roślin. Niektóre fajne i bujne, inne dziurawe i też fajne. Nie jest to akwarium wystawowe czy też szkło z katalogu ADA. Rośnie sobie wszystko powoli, mieszkańcy cieszą oko.
Wody podmieniam niecałe 20 litrów co dwa tygodnie, co wyparuje to ja doleję.

Amelia twierdzi, że to najwspanialsze akwarium na świecie i nie odda go nikomu - dla mnie osiągnąłem pełen sukces.

Taka refleksja po 6 miesiącach: chcę jeszcze jeden baniak :D
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez caveman » 17 sie 2016, o 05:33

Akwarium bardzo ładne i zadbane, a do tego fajna relacja i zdjęcia.

Taka refleksja po 6 miesiącach: chcę jeszcze jeden baniak :D

Masz już jakieś konkretne plany? ;)
Avatar użytkownika
caveman
Użytkownik
 
Posty: 74
Dołączył(a): 23 wrz 2015, o 09:21

Re: AQUAEL BRILLUX BIO 60 - Amelia z ojcem robią rybki ;)

Postprzez Kamil1809 » 3 maja 2020, o 21:44

rekwizytornia napisał(a):Akwarium bardzo ładne i zadbane, a do tego fajna relacja i zdjęcia.

Masz już jakieś konkretne plany? ;)


Kula z różowym żwirem i żółto-pomarańczową, plastikową roślinką, no i może jakiś skalar do tego ;) (Sorry za niskiego lotu dowcip ale tak mi się skojarzyło po dzisiejszej wizycie na Chorzowskiej. Proszę nie pytajcie.)

Tak na poważnie to nie mam gdzie, niestety nie mam gdzie, więc na ten moment jest tylko chęć posiadania i nic po za tym :( Co prawda plan jest i jak pokazał Oliwer Knott, jest on do zrealizowania, ale niestety brak miejsca. Chcę w kostce 40/40 zrobić wyspę z prawdziwym wodospadem, akwarium zalać do połowy a głównym mieszkańcem będzie żółw chiński (muszę jeszcze o nim poczytać).

Cieszę się, że akwarium robi dobre wrażenie. Staram się postępować zgodnie z tym co bardziej doświadczeni akwaryści piszą i jak dotąd idzie to dobrze.

Mój zbrojnik to Lilicaria Parva ;)
Dwa ślimaki, których nazwy nie znałem to Brotia Pagodula. Bardzo fajnie wyglądają, kojarzą mi się z pasącymi się pod wodą słoniami :D

-- 26 lis 2016, o 23:50 --

Najwyższy czas na jakiś apdejcik, bo działo się ostatnio sporo.

Akwarium z kilku względów musiało zostać przeniesione. Robiłem to z ciężkim sercem ponieważ do dziś mam w pamięci jak w pracy podczas przenoszenia baniaka dno poszło w "ciemny przestwór oceanu". Wodę w wiadra, kamienie w skrzynkę, rośliny do wody, zawartość filtra również i hej! do przodu a raczej po schodach na dół. Na dnie został tylko żwir z ziemniakiem i odrobina wody niezbędna do przeżycia krewetkowych maluchów, których już nie potrafiłem wyłowić.
Chcąc nie chcąc, akwarium zaliczyło częściowy restart. Dostało również nową szafkę, tym razem bez szuflad i drzwi, co za tym idzie nie ma co trzeszczeć i trzaskać. Baniak trafił do najspokojniejszego pomieszczenia w domu, ja mam spokój jak sobie siedzę i się gapię a rybom też nic nie przeszkadza.
Co do aranżacji to została ona taka sama jednak kilka rzeczy nie trafiło na swoje miejsce.

Podczas wyławiania ryb okazało się, że bezsensownie dokupowałem ryby, one nie znikały stanowiąc posiłek innych mieszkańców, one świetnie się miały siedząc w kszaczorach i między kamieniami bez jakiegokolwiek parcia na szkło, zwłaszcza przedniej szyby. Tak na marginesie, krewetki amano polowały mi na kiryski pigmejki, przyłapałem te gadziny na tym procederze kilkukrotnie.

Po długim namyśle i jeszcze dłuższych negocjacjach z Amelią, postanowiliśmy wymienić obsadę. Ameryka poszła na sprzedaż a nowy plan przewidywał Azję.
Do akwarium trafiły:
Garra Rufa 4 sztuki.
Piskorek kuhla 6 sztuk - mam przykaz by kupić jeszcze kilka.
Hara Jedroni 10 sztuk (chyba, bo nie pamiętam)
Przylgi Chińskie 4 sztuki (są dwa rodzaje, jedne w ciapki drugie w paseczki, nie zwróciłem uwagi na fachowe nazwy).
Krewetki RC w ilości niepoliczalnej, weterani poprzedniej obsady.

Jest również niebieski Bjownik halfmoon, bez którego Amelia nie chciała opuścić sklepu na Chorzowskiej. Właściwie to ten bojownik był czynnikiem sprawczym wymiany obsady. Na Chorzowską pojechaliśmy towarzysko z kolegą, który uzupełniał swoje akwarium. Amelia wypatrzyła w kubeczku "najpiękniejszą w świecie rybkę" i nie było nawet cienia szans na negocjację, pani Kasia musiała zapakować niebieską firankę do woreczka. Nowy ulubieniec trafił do akwarium ogólnego, innego i tak nie mamy (jeszcze ;) ). Po kilku dniach okazało się, że bojownik ma poobgryzane płetwy, simulansy zainteresowały się nowym osobnikiem, tym samym podpisały papiery na eksmisję.
Nowa obsada wydaje się dobrym wyborem, Amelia zaczęła spędzać czas na obserwowaniu tego co ryby robią zwłaszcza "płaszczki" bo tak nazywa przylgi. Bojownik w towarzystwie "peelingów" bryluje na przedniej szybie a jego płetwy dochodzą do siebie. Piskorki zadomowiły się między kamieniami w gąszczu anubiasowych liści, Kotwice natomiast wolą ciemne zakamarki mikrosorium. Ostał się jeszcze jedne mini krab, jeden z dziesięciu - byłem strasznie napalony na te skorupiaki, teraz wiem jedno: za tę stówę, dziecku czekoladę, żonie kwiatka a sobie piwo lepiej było kupić(pozdrawiam wszystkich wielbicieli Yody)

W planach mam zmianę aranżacji na środku: oba małe mikrosoria zamienię na bucki ;) taki pasek przez cały środek tam gdzie przebiega linia wytyczona korzeniem.

-- 22 mar 2017, o 21:32 --

Minął już rok z okładem odkąd z Amelią założyliśmy akwarium. Co się działo przez ten rok możecie zobaczyć na zdjęciach w tym temacie.
Czas na małe uaktualnienie, kilka słów o tym co się zmieniło w ostatnim czasie no i jakaś fotka.

Najważniejszą zmianą jest wymiana filtracji na kaskadę Aquael'a FZN3. Nie wiem dlaczego to zrobiłem ale po prostu któregoś dnia poszedłem do Trzmiela i kupiłem. Wymontowałem wewnętrzną kasetę, za pomocą piły i pilnika zrobiłem w pokrywie miejsce na nowy filtr. Pierwsze co się rzuca w oczy to uzyskanie dużej ilości miejsca, jednak kaseta zabierała sporo przestrzeni.
Zyskaną przestrzeń postanowiłem wykorzystać, w końcu zaletą Briluxa jest stosunek wymiarów 60/40/30. Z szafy wyciągnąłem stary korzeń, możecie go zobaczyć na pierwszym zdjęciu w tym temacie. Pamiętając co się stało z wodą rok temu tym razem najpierw wsadziłem delikwenta do wiadra. Moczył się 4 tygodnie. Musiałem go również trochę przyciąć ponieważ tym razem wylądował w pionie.
W nowej aranżacji wykorzystałem wszystko co już było w akwarium, no i postarałem się by osprzęt zniknął z pola widzenia, nawet termometr jest schowany ;)

Zmieniło się również oświetlenie. Jak pisałem wcześniej, T5 już dawno wymieniłem na tuby LED od EmiLed, niestety robione specjalnie dla mnie 50cm tuby, mimo prawidłowych obliczeń nie miały zakładanego chłodzenia i powerledy padały. EmiLed zrobił mi w ramach gwarancji zupełnie nową belkę pod pokrywę, coś na wzór Aurory, którą oferuje do akwariów otwartych. Okazało się, że jest to strzał w dziesiątkę, lampa działa bez zarzutu a akwarium w jej świetle wygląda super. Na obecną chwilę jest ona jednak przerostem formy ponieważ w baniaku nie ma nic co potrzebowałoby tak zaawansowanego oświetlania (LEDy FS), więc lampa pracuje tylko 5h dziennie symulując słońce w zenicie. Ponieważ jedna tuba działała nadal i 6 z 9 PLED jest sprawnych postanowiłem wykorzystać ją do oświetlenia tylnej części zbiornika (efekty widoczne na fotkach). Właśnie ten inwalida stanowi główne źródło światła przez większość dnia. Może wydać się to dziwne ale działa tak już dłuższy czas. Za dużo światła też nie jest dobre, przekonałem się o tym gdy z kilku bucek zostały same korzenie, na całe szczęście w bardziej zacieniony miejscu puszczają nowe liście i stożki wzrostu.

Rośliny rosną, ryby i krewetki żyją, ślimaki mają się dobrze, mimo iż stanowią pokaźny element diety bocji. Wodę podmieniam w 20% co tydzień, testy zupełnie odpuściłem, nie widzę sensu, po za tym i tak robiłem paskami. Glonów nie widać, nie wiem czy dla tego, że akwarium jest zbalansowane, czy dla tego, że aż 4 różne gatunki stworzeń zjadają od razu wszystko co się pojawi. Jedyne czego nie potrafię zrozumieć to to, że rzęsa ni huhu nie chce u mnie rosnąć. Nie wiem... może to ta lampa nisko nad lustrem wody.

Amelia do akwarium zagląda rzadko, lubi je ale woli inne rzeczy. Ja mógłbym przy nim siedzieć godzinami ;) Wiecie o czym mówię.
Dajcie znać jak wam się podoba...

-- 3 maja 2020, o 21:44 --

Cześć.

Dawno mnie tu nie było. Zlikwidowałem baniak, no nie do końca zlikwidowałem, wywiozłem jako prezent do przedszkola do którego chodziła Amelia.
Dzieciaki i panie w siódmym niebie. Może kiedyś wrzucę fotkę jak to tam wygląda ;)
Z racji powyższego temat uważam za zamknięty.
Wróciłem do akwarystyki, jest inny baniak, nowy plan, nowy pomysł, ale o tym w innym poście ;)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zrobiłem akwarium dla córki... ona bawi się lalkami a mnie wciągnęło do głębi ;)
Avatar użytkownika
Kamil1809
Donator
 
Posty: 151
Dołączył(a): 8 lut 2016, o 01:09

Zostaw komentarz


Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość