.

Drodzy akwaryści!

Rabaty dla forumowiczów DFA
Kliknij tutaj aby dowiedzieć się więcej


LIGNIT-jako tło? Opinie.

[ Komentarze Facebooka]

Ogólne dyskusje

Moderatorzy: Grupa DFA, Grupa DFA

LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez korzon » 9 paź 2014, o 12:27

Witam. Wpadł mi do głowy pomysł (czy dobry? zobaczymy)na wyłożenie części szyb lignitem, coś al'a akwaria Ogrodu Botanicznego we W-iu. bo tam chyba właśnie lignit jest :mrgreen: ? I tu kilka pytań:
Jak lignit zmienia parametry wody?
Gdzie go kupic? W zoologach nie spotkałem.
Może ktoś używał i da jakieś wskazówki?
Pozdr.
Avatar użytkownika
korzon
weteran
 
Posty: 2321
Dołączył(a): 30 lip 2013, o 13:13
Lokalizacja: Walbrzych

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez Rygiel » 9 paź 2014, o 13:22

Miałem w bańce z "Pielęgnicowatymi" węgiel brunatny nie jest to chyba 100% lignit, jedyny minusem jaki pamiętam jest jego kruchość poza tym to same zalety szczególnie w BW ;)
Co do właściwości to na pewno barwi i zakwasza wodę
Avatar użytkownika
Rygiel
Stały bywalec
 
Posty: 317
Dołączył(a): 3 mar 2014, o 18:45
Lokalizacja: Wołów - Nora

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez zygmuntpompa » 9 paź 2014, o 15:47

Siemano Krzychu.
Możesz go kupić np. Zoidberg, ja tam brałem, poproś o kawałki jakie cie interesują, wodę barwi ale tylko na początku choć bez przesady, akurat od nich jest\był dobrze wymoczony.
P.s będę potrzebował za około 2 tyg. trochę pisti, dasz radę ?
pozdrawiam zygmuntpompa
Avatar użytkownika
zygmuntpompa
Donator
 
Posty: 495
Dołączył(a): 15 kwi 2013, o 07:44
Lokalizacja: wrocław

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez Wrokla » 9 paź 2014, o 16:57

Może mnie znielubicie, ale muszę się trochę pomądrzyć. Taka maniera wyniesiona ze szkoły, nic więcej :lol:
Lignit to węgiel w wersji lepiej zachowanej, czyli zawiera ciut więcej celulozy niż to, czym zwykliśmy palić w piecu. Różnica niewielka, bo kilku procentowa, zupełnie nieistotne. Lignit zawiera do 75% węgla, reszta do znacznej większości woda, poza tym czasem piach i inne zanieczyszczenia. Czyli nie zagłębiając się w szczegóły, to samo, co węgiel aktywny, tylko o o wiele mniejszej porowatości.
Węgiel jak to węgiel, wesoły chłopak i lubi towarzystwo. Tak bardzo, że wiąże się z czym popadnie, dlatego z taką lubością wrzucamy go do filtra, prawda? I wszystko było by fajnie, ale trzeba pamiętać, że węgiel w złożu nie jest szczelnie odizolowany od świata. Sączą się przez niego wody podziemne, obok są inne złoża i to jest istotny problem.
Węgiel dość często zawiera domieszki siarki - cukierki to to nie są. Poza tym w oparach spalanej przez maszyny górnicze benzyny fruwa radośnie cała masa metali szkodliwych dla ryb i w ogóle życia. A chemia to ta podła dziedzina nauki, w której nic nie jest wieczne, a o wielu decyduje elektroujemność.
Im większa różnica elektroujemności między pierwiastkami, tym bardziej się lubią. Jeżeli metale ciężkie zaabsorbowane przez lignit (czyli elektroujemny - w skali Paulinga 2,55 - węgiel) zostaną wyparte przez żelazo (1,83), mangan (1,55) czy dowolny inny pierwiastek bardziej elektrododatni od ołowiu (2,33), kadmu(1,69) czy rtęci (2,00), które często bywają w węglu brunatnym, może zrobić się przykro. Nagle zacznie wszystko zdychać, a na sekcji każdego podopiecznego uśmiechać się będzie do nad przekrwiona wątroba.
No ale też nie demonizujmy, nawet rtęć w śladowych ilościach w akwarium nie powinna zrobić wielkiej krzywdy, więc o ile źródło jest pewne i lignit nie pochodzi ze źródeł eksploatowanych od śmierdzącej ołowiem i w.w. rtęcią komuny, w okolicy nikt nie kopie siarki czy pirytu, a do Warszawy lub innego Berlina względnie daleko, wszystko powinno być ok po zwykłym przepłukaniu i wrzuceniu do wody. W wersji dla pedantów: przepłukaniu, wrzuceniu do wody i włożenia na jakiś czas do filtra węgla aktywnego. I po krzyku.
Czyli podsumowując - jak ze wszystkim - zachować ostrożność i będzie dobrze ;)

A ze spraw czystko technicznych zanim weźmiesz się za mocowanie, pamiętaj, że to dość lekkie (duży przepływ w filtrze i co mniejsze kawałki latają) i czasem też kruche dziadostwo.

Edit: zapomniałam. Lignit może Ci też "zjeść" część lanych nawozów.
Gabriela
Obrazek
Wrokla
Stały bywalec
 
Posty: 328
Dołączył(a): 28 sie 2014, o 14:38

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez Rygiel » 9 paź 2014, o 19:17

Wygląda na to że bez dodatkowych testów (w tym licznik licznik Geigera) się nie obejdzie :v:

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
EDIT
Ok to test niezależnego fragmentu węgla w dodatku na zwierzętach mamy już za sobą ;)
Ostatnio edytowano 9 paź 2014, o 21:18 przez Rygiel, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Rygiel
Stały bywalec
 
Posty: 317
Dołączył(a): 3 mar 2014, o 18:45
Lokalizacja: Wołów - Nora

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez Wrokla » 9 paź 2014, o 20:08

Rygiel napisał(a):Wygląda na to że bez dodatkowych testów (w tym licznik licznik Geigera) się nie obejdzie :v:

Tak, jak masz, to proszę bardzo. Czort wie, czy to, co kupisz, to nie będą jakieś resztki po Wałbrzychu czy innym złożu z okolic Kowar :lol: dlatego miałam czterech Geigerów: parę mięczaków - Stefana i Lutkę oraz prywatne SS: Zośkę i Michała.
Kiedy dwoje pierwszch doczekało się xxx serii pełzających wte i we wtę wnucząt, a potomków Zośki i Michała było więcej, niż odcinków cambio dolor, bez większych wątpliwości wrzuciłam całość węgla do akwarium.
Po prostu obczaj, gdzie kopią, co kopią dookoła i jak długo kopią, w razie wątpliwości garść czarnych "kamyczków" do kubełka i będzie śmigać. Cały wywód został naskrobany tylko po to, żebyś w razie kupna trefnej partii - nagłego padania obsady - wiedział, co wywalić z akwa najpierw, zanim zaczniesz szukać winnego gdzie indziej. I dla ew. potomnych, którzy będą chcieli wrzucić do swoich baniaków kawał "fajnej, czarnej skałki" znalezionej w resztkach po dawnej kopalni.
Gabriela
Obrazek
Wrokla
Stały bywalec
 
Posty: 328
Dołączył(a): 28 sie 2014, o 14:38

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez zygmuntpompa » 9 paź 2014, o 20:10

sorki za off-top
"Ty przebiegła Gabrielo"
pozdrawiam zygmuntpompa
Avatar użytkownika
zygmuntpompa
Donator
 
Posty: 495
Dołączył(a): 15 kwi 2013, o 07:44
Lokalizacja: wrocław

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez tomhur » 9 paź 2014, o 20:28

Szczerze mówiąc post koleżanki trochę mnie zmiażdżył :) W 225tce mam około 25kg lignitu... Na razie nic złego się nie dzieje, zero trupów, jajeczkowanie bez problemu... I to u krewetek które naprawdę wrażliwe na wszystkie świństwa są - CR i Biene SSSS oraz Taiwany... Może dlatego że był dość długo moczony sprzedawca twierdzi że u niego leżakowało w wodzie 2 miesiące, następnie u mnie przez 2 tygodnie, z codziennymi podmianami wody w miskach gdzie się moczyły...
Co do lignitu - rzeczywiście kruchy jest i na początku bardzo barwi wodę.nI rzeczywiście trzeba uważać czy nie wczepiły się jakieś inne złoża - ja odskubywałem jakiś srebrny kawałek ;)

Jeśli masz ochotę zobaczyć, niedawno umieściłem swój "wątek" o krewetkariach - w dużym baniaku mam coś na podobieństwo Twojego pomysłu. Coś jakby "skałki" z lignitu wzdłuż przegród. Niestety rewelacyjnie nie widać, bo są na tle czarnej gąbki i w dodatku fotki nokią...
tomhur
Donator
 
Posty: 288
Dołączył(a): 5 paź 2014, o 07:12

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez Wrokla » 10 paź 2014, o 13:47

Rygiel napisał(a):Ok to test niezależnego fragmentu węgla w dodatku na zwierzętach mamy już za sobą ;)
to nie był test, to było mniejsze zło. Wolałam tak, niż ryzykować całą obsadą. Testów na zwierzętach nie uznaję *foch*

zygmuntpompa napisał(a):"Ty przebiegła Gabrielo"

To komplement czy krytyka? :lol:

tomhur napisał(a):Szczerze mówiąc post koleżanki trochę mnie zmiażdżył :) W 225tce mam około 25kg lignitu... Na razie nic złego się nie dzieje
Jak się nic nie dzieje, to nie ma co w panikę wpadać. Lignit jak ochotka - jeśli masz "zdrowe" bajoro, jesteś ustawiony do końca życia ;)
Gabriela
Obrazek
Wrokla
Stały bywalec
 
Posty: 328
Dołączył(a): 28 sie 2014, o 14:38

Re: LIGNIT-jako tło? Opinie.

Postprzez korzon » 10 paź 2014, o 14:35

Wrokla - jestem przerażony tym co piszesz ;) . Kupic chce w sklepie, u mnie na hałdach szukał nie będę :D . Dzięki za lekcję.
zygmuntpompa napisał(a):

Siemano Krzychu.
Możesz go kupić np. Zoidberg, ja tam brałem, poproś o kawałki jakie cie interesują, wodę barwi ale tylko na początku choć bez przesady, akurat od nich jest\był dobrze wymoczony.
P.s będę potrzebował za około 2 tyg. trochę pisti, dasz radę ?

Dzięki. Czy dam radę z pistią ? No jak nie, jak tak ;)
Avatar użytkownika
korzon
weteran
 
Posty: 2321
Dołączył(a): 30 lip 2013, o 13:13
Lokalizacja: Walbrzych

Zostaw komentarz


Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość